Jak ja tu dziś mam z dziećmi gadać o ciuchach i kolorach, ćwiczyć i utrwalać, jak, tak naprawdę, dzieci „jedną nogą” są już na balu karnawałowym? OK, miałam pomysł żeby dzieci narysowały swój kostium i go opisały, ale jak sobie pomyślałam o tym ile musiałabym nowego słownictwa wprowadzić (maska, peleryna, szpada, rewolwer, różdżka, korona, sukienka itd. itd.), to zostawiłam tego typu zadania na przyszłe lata. Tak więc dzisiaj ubieramy i rozbieramy Maisy, która przyszła na basen oraz próbujemy tworzyć konstrukcje typu a blue hat albo green trousers, przy czym, oczywiście, nazywanie rzeczy po imieniu – tu jest przedimek, a tu go nie ma, przymiotnik jest przed rzeczownikiem, jest surowo wzbronione! Trzeba inaczej … Czytaj dalej
A blue hat
