A blue hat

Jak ja tu dziś mam z dziećmi gadać o ciuchach i kolorach, ćwiczyć i utrwalać, jak, tak naprawdę, dzieci „jedną nogą” są już na balu karnawałowym? OK, miałam pomysł żeby dzieci narysowały swój kostium i go opisały, ale jak sobie pomyślałam o tym ile musiałabym nowego słownictwa wprowadzić (maska, peleryna, szpada, rewolwer, różdżka, korona, sukienka itd. itd.), to zostawiłam tego typu zadania na przyszłe lata. Tak więc dzisiaj ubieramy i rozbieramy Maisy, która przyszła na basen oraz próbujemy tworzyć konstrukcje typu a blue hat albo green trousers, przy czym, oczywiście, nazywanie rzeczy po imieniu – tu jest przedimek, a tu go nie ma, przymiotnik jest przed rzeczownikiem, jest surowo wzbronione! Trzeba inaczej … Czytaj dalej →

Kolorowe kolory cz. 2

Dziś kolorów ciąg dalszy, a na deser na kanwie książeczki Maisy goes swimming specjalnie zaprojektowane przeze mnie zadanie: kolorowanie i wycinanie ubranek Maisy. Wszystko w biegu, bo albo lekcja znowu zaczęła się z poślizgiem, albo musiałam skończyć wcześniej (wyjście na koncert), albo jeszcze coś innego. W przyszłym tygodniu muszę zaplanować dla dzieci jakieś „ślimacze aktywności” zanim wszyscy padniemy na nos.  Czytaj dalej →

Clothes

Oj, powroty do pracy po ponad dwóch tygodniach „laby” zawsze bolą. Dzieciom też pewnie było niełatwo dziś wstać z łóżka, szczególnie jeśli szły do szkoły na ósmą. No, ale na pocieszenie mamy myśl, że za trochę ponad miesiąc znowu wolne – dwa tygodnie FERII!!! Do tego czasu poznamy i zrobimy dużo fajnych rzeczy. Tak jak dzisiaj, o ubraniach.  Czytaj dalej →

Trzeba się trochę napracować …

… żeby dzwonki zadzwoniły. Wie to każda „domowa bogini” w tej właśnie chwili gotująca bigosik, ale wie też każdy nauczyciel próbujący dotrwać do końca tego przedświątecznego tygodnia, pełnego rysowania, kolędowania i klasowych wigilii, które ktoś przecież musi zorganizować.

Czytaj dalej →

My family

Dorośli lubią powtarzać, że „z rodziną najlepiej na zdjęciu”, ale dzieci o tym jeszcze nie wiedzą i kochają opowiadać o swoich bliskich. Holly też dzisiaj pokazała nam rodzinne zdjęcie i mówiła: mum |mʌm| (mamusia), dad |dad| (tatuś), grandma |ˈgran(d)mɑː| (babcia), grandpa |ˈgran(d)pɑː| (dziadziuś), brother |ˈbrʌðə| (brat) and me (i ja). Na tym etapie lekcji lekko wiało nudą, bo postacie z Lasu Treetops są dzieciom aż zanadto znane. Ale kiedy na ekranie pojawiło się zdjęcie mojego syna (Hello! I’m Tymek and this is my family.), a potem zdjęcie moje, mojego męża i reszty naszej rodziny, no! to wtedy zrobiło się znacznie ciekawej…

Czytaj dalej →

Happy Halloween

Na dzisiejszej lekcji wielka frajda dla dzieci – Halloween. Boooo! Lekcje poświęcone kulturze zawsze cieszą się powodzeniem, bo dzieci ciekawi wszystko co związane z życiem „tam”. A gdy do tego na koniec czekają cukierki … Ho, ho, wtedy to już jest po prostu super. Czytaj dalej →

Colour Wheel

Listen and colour
Animowane w PPT kolorowanie. „Wow!” mówiły dzieci, a zaraz potem krytykowały „ale Pani nabazgrała” 😦

Dzisiaj zaczęliśmy powtórkę materiału z rozdziału 2: kolory i liczby 1-5. Policzyliśmy pękające balony (piosenka The Baloon Song), słuchaliśmy jak pani na nagraniu mówiła na jaki kolor, którą cyferkę mamy pokolorować (podręcznik str. 18, ćw. 1), a jak nabraliśmy wprawy to przyklejaliśmy naklejki w określonych kolorach na cyferki na grzybku (str. 19, ćw. 1). Klasyczne ćwiczenia „posłuchaj i zrób” (listen&do). Próbujemy choć na chwilę powstrzymać się od gadania, wiercenia i robienia innych rzeczy, po to by się skupić na jednym zadaniu i dobrze je wykonać (tak, tak, kolejny sprawdzian na horyzoncie). Powoli też przestawiamy się z indywidualnego podchodzenia z książką („Proszę Pani, dobrze?”) na rzecz samooceny wykonywanego zadania poprzez porównanie własnego obrazka z tym, który zrobił kolega/koleżanka obok oraz porównywania go z obrazkiem wyświetlanym na ekranie. A ten ku zdziwieniu dzieci „koloruje się sam” zgodnie z moimi „rozkazami”. Animacja niezmiennie dzieci cieszy („Ojej, jak Pani to zrobiła?”), choć przyznam się, że czasami zdarza mi się wyłączać takie efekty w klasach, w których nadmiar podniecenia prowadzi do podbiegania do tablicy, walenia w nią, pisków, … jednym słowem, rozwałki na całego. Za dużo uciechy (czytaj: bodźców), to niezdrowo. Czytaj dalej →

How many?

czyli Ile?

Dziś na potęgę liczyliśmy wszystko wokół dlatego przygotowałam prezentację w PPT i pilotem pyk, pyk, slajd za slajdem puszczałam. Niby to samo: obrazek + pytanie, to co zawsze, a jaki dziś entuzjazm! Ten komputer to jednak potrafi z dziećmi cuda zdziałać 😉 Wpis o sensownych językowych aplikacjach na smartfona i komputer już w planach …

Czytaj dalej →