Klasa 1: Jesień i szkoła

Pierwsze tygodnie nowego roku szkolnego to mnóstwo spraw organizacyjnych, maraton zebrań (swoją drogą, miło mi było Państwa poznać!), kolejna Rada Pedagogiczna i pieć szkoleń na temat reformy, wdrażania Nowej Podstawy Programowej, egzaminu po 8-klasie itp. Uff! Na tym tle lekcje z dzieciakami to sama przyjemność.

Czytaj dalej

Klasa 3: Pizza song & Blog 4

Szybko, szybko, szybko. W moich klasach mam już inwazję wielkanocnych zajączków, a na blogu nadal zaległości. Co tam ostatnio było słychać w trzecich klasach? Śpiewaliśmy o pizzy i burgerach, blogowaliśmy, a w dwóch klasach czytaliśmy o Bardzo Głodnej Gąsienicy.

Czytaj dalej

Klasa 2: My money

Słowo daję, moje zmorzone grypą dziecko ma chyba jakiś detektor: ilekroć zbliżam się na bliżej niż jeden metr do komputera to od razu słyszę „Mamo, pić!”, „Mamo, jestem głodny”, „Mamo, nudzę się”. No, ale do domu przyszedł mój pielęgniarski zmiennik, więc jest nadzieja, że ten wpis jednak powstanie.

Przed świętami wraz z Bud’em i Holly udaliśmy się do sklepu z zabawkami (a toy shop) i rozejrzeliśmy się, co tam jest do kupienia. Teraz zaś nauczyliśmy się liczyć dziesiątkami i potrafimy już powiedzieć co ile kosztuje oraz przeliczyć pieniądze, które mamy w kieszeni.

Czytaj dalej

Klasa 1: More colours

Winter break is over (ferie za nami) i czas wrócić do szkoły. W planach poznanie kolejnych pięciu kolorów i nowa historyjka o przygodach Bud’a i Holly. No i survival, bo dzieci zakumulowały taką ilość energii, że strasznie je w tym tygodniu roznosiło. Chciałam zabrać je na dwór, żeby te zimowe kolory pokazać w naturze i tam je nazwać po angielsku, ale zima sobie też zrobiła wolne i za oknem to mamy raczej jesień. Na próżno szukać bieli, czerni czy błękitu. Jest zgniłozielono i ponuro.  Czytaj dalej

Zdejmujemy i nakładamy

Maisy goes swimmingDzisiaj nauczyliśmy się dwóch fraz czasownikowych: put on (nakładać, wkładać na siebie) i take off (zdejmować). Ta pierwsza pojawiła się już w piosence Clothes song oraz historyjce Poor Bud. Najpierw powtórzyliśmy na różne sposoby nazwy ubrań, w tym także przepytaliśmy zapominalskich, o to co narysowali na swoich rysunkach, a potem zrobiliśmy proste ćwiczenia w podręczniku (str. 32) oraz zeszycie ćwiczeń (str. 27), oparte na zdaniach It’s cold. Put on … your shoes/jumper. It’s hot. Take off… your jumper/ coat itp.). No, ale clou dzisiejszej lekcji to czytanie książki Maisy Goes Swimming (w polskiej edycji ukazała się pt. Mysia idzie na basen, wyd. Endo): piskom radości nie było końca, bo w tej książce znowu elementy się przesuwają (Mysia przychodzi na basen i pomagamy jej się undress, rozebrać), a poza tym na jednej ze stron ściągamy Mysi majtasy i … aaaa!!!…Mysia jest…goła!!! Czytaj dalej

Clothes

Oj, powroty do pracy po ponad dwóch tygodniach „laby” zawsze bolą. Dzieciom też pewnie było niełatwo dziś wstać z łóżka, szczególnie jeśli szły do szkoły na ósmą. No, ale na pocieszenie mamy myśl, że za trochę ponad miesiąc znowu wolne – dwa tygodnie FERII!!! Do tego czasu poznamy i zrobimy dużo fajnych rzeczy. Tak jak dzisiaj, o ubraniach.  Czytaj dalej