A very merry (after) Christmas …

„Święta, święta i po świętach …” rozbrzmiewało dzisiaj w całej Polsce. Ja jednak mam ogromną ochotę ten świąteczny czas sobie trochę przedłużyć, a nic mi tak dobrze nie robi jak oglądanie zdjęć i wspominanie. Opowieść o tym, co się u mnie działo w grudniu będzie dosyć nietypowa, bo obejmie dzieciaczki od zerówki do klasy trzeciej, realizujące ten sam temat przewodni – Christmas w oparciu o ten sam podręcznik (Treetops). Będzie się można tym samym przekonać jak spiralny układ treści z cyklicznie powracającymi tematami sprawdza się w praktyce.

Czytaj dalej

Klasa 2: Miejskie opowieści

Po pierwszym, organizacyjnym tygodniu – porządkach w teczkach, powtórce wyrazów z działu „przybory szkolne”, poznawaniu bohaterów, w zeszłym tygodniu ruszyliśmy już z nauką na całego i razem z Bud’em i Holly przeprowadziliśmy się do Treetops Town.

Czytaj dalej

Komu coś nowego, komu?

Dziś dzielę się trzema pomocami dydaktycznymi, które opracowałam w ostatnim czasie. Dwie z nich to efekt refleksji, która zawsze mnie nachodzi pod koniec roku szkolnego, kiedy to widzę jak wraz z ostatnim dzwonkiem materiały, które przez cały rok w pocie czoła dzieci tworzyły lądują w koszu wraz z zeszytami, zeszytami ćwiczeń, stertą kart pracy i rysunków. Może zatem warto je zrobić samej, zabezpieczyć i dać im dłuższe życie?

Czytaj dalej

Klasa 2: Round up and Test 7 & Sports

Gdzie te czasy kiedy wpisy pojawiały się punktualnie jak w szwajcarskim zegarku zaraz po środowych i czwartkowych lekcjach??? W czerwcu, kiedy studencka sesja egzaminacyjna nakłada mi się na koniec roku szkolnego szwajcarski zegarek niestety totalnie mi się rozregulowuje 😂 Końcówka czerwca to też taki czas, kiedy mam dosłownie ochotę zabić jak ktoś mnie z uśmiechem pyta: „Co? Już niedługo wakacje, nie? To ile wy tam macie? Dwa czy trzy miesiące?”. Wakacje to ja będę miała za trzy tygodnie. Jak dożyję. Kolejna rada pedagogiczna już niestety 21 sierpnia, więc też się na tym hamaku za długo nie pobujam. Plus z hamaka będę musiała złazić, by nadrobić naukowe zaległości, bo artykuły jakoś same nie chcą się pisać. Tyle ja, belfer. A z tego co widzę wielu moich znajomych z biznesów wszelakich już zdążyło liznąć słońca na majowych i czerwcowych last minute i wybierają się na kolejne. Czy ja już wspominałam, że większość szkół w Polsce w związku z reformą rozpoczyna „wakacje” od inwentaryzacji? A dobra do liczenia to my w tych naszych klasach mamy, a mamy…

Czytaj dalej