Klasa 2: My money

Słowo daję, moje zmorzone grypą dziecko ma chyba jakiś detektor: ilekroć zbliżam się na bliżej niż jeden metr do komputera to od razu słyszę „Mamo, pić!”, „Mamo, jestem głodny”, „Mamo, nudzę się”. No, ale do domu przyszedł mój pielęgniarski zmiennik, więc jest nadzieja, że ten wpis jednak powstanie.

Przed świętami wraz z Bud’em i Holly udaliśmy się do sklepu z zabawkami (a toy shop) i rozejrzeliśmy się, co tam jest do kupienia. Teraz zaś nauczyliśmy się liczyć dziesiątkami i potrafimy już powiedzieć co ile kosztuje oraz przeliczyć pieniądze, które mamy w kieszeni.

Czytaj dalej

Klasa 3: Sunshine song & Round up2

sunshine-songParafrazując słowa piosenki Hanny Banaszak

W mojej magicznej klasie
wszystko się zdarzyć może.
Same zmyślają się historie,
sam się rozgryza orzech.

1 grudnia ilekroć dzieciaki z trzecich klas śpiewały  The Sunshine Songjak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zza chmur wychodziło słońce. A jak ono wychodziło to nam się od razu buzie zaczynały smiać do słonka. No bo: „I need to lough, and when the sun is out/ I’ve got something I can lough about./ I feel good, in a special way. Full of joy, and it’s a sunny day”). To był taki nasz piosenkowy oddech od powtórki materiału z rozdziału  drugiego.

Czytaj dalej

Klasa 3: My blog 2

IMG_0611.jpgOtworzyłam sobie dziś rano komputer, a tam miła wiadomość od WordPress’a z gratulacjami z okazji dwusetnego wpisu. To, że ja tyle ich napisałam, to wiem, ale czy jest ktoś kto je wszystkie przeczytał???

No, ale do rzeczy. W trzecich klasach w zeszłym tygodniu utrwalaliśmy nazwy hobby. Trochę posłuchaliśmy, trochę pochodziliśmy po klasie i popytaliśmy czy ktoś coś lubi czy nie. Napisaliśmy też kolejny wpis na naszym Treetopsowym blogu.

Czytaj dalej

Klasa 3: Do you like cooking?

Wprowadzić nowy materiał to nie sztuka. Sztuką jest tak go utrwalić, by został on zapamiętany na stałe. Oznacza to intensywne, wielokrotne powtarzanie, ze skoncentrowaną energią. No i fajnie by było żeby fun nie zgubił się nam gdzieś po drodze.  Czytaj dalej

Young Treetops 3 Funzone

ytreetops-funzoneJuż jest! Strona internetowa dla uczniów (Funzone) do trzeciej części podręcznika Young Treetops. Mamy więc zatem całość  – no chyba, że uczyć w edukacji wczesnoszkolnej będziemy zgodnie z pomysłam MEN’u  jeszcze czwarty rok i pojawi się Young Treetops 4. Szerzej o stronie dla ucznia dla poziomów  1 i 2 pisałam TU i TU, więc dzisiaj tylko króciótki opis tego co dodano ku uciesze trzecioklasistów.

Czytaj dalej

Klasa 3: Are you from China?

Przede mną ładnych parę godzin jazdy powrotnej z konferencji ze Szczecina, a skoro WordPressa można obsługiwać nawet na komórce to spróbuję napisać zaległy post. Aplikacja mobilna jest co prawda o kilka ładnych funkcjonalności uboższa, no i w samochodzie trochę trzęsie, ale póki co zasięg jest i wszystko działa. Zobaczymy co z tego wyjdzie (czyt. ile literówek popełnię) 😱.

Czytaj dalej

Klasa 2: Jesień idzie …

U nas jeszcze temparatury zwrotnikowe (It’s soooo hot!), ale do Treetops Town zawitała już jesień. Podobnie jak w zeszłym roku (opis TU) i w tym roku także na rowerkach i deskorolkach dojechaliśmy bezpiecznie (safely) do szkoły. Oczywiście w kaskach (helmets on)! Nad naszym bezpieczeństem przy przechodzeniu przez pasy (a zebra crossing) czuwały dwie „panie agatki” (lollipop ladies) – Oliwia (2a) i Szymek (2d).

Czytaj dalej

Klasa 3: Starter

Byłam dzisiaj na zastępstwie w pierwszej klasie i powiem jedno: w porównaniu z pierwszakami moi trzecioklasiści są już baaaaaaaardzo duzi. Niesamowite jak przez te dwa lata dzieciaki wydoroślały. Co więcej, moi obecni 3-klasiści, których w 2014 r. „zmuszono” do pójścia do szkoły w wieku lat sześciu absolutnie nie odstają od tych, którzy zaczynali jako 7-latki. Mimo, że są młodsi o rok od dzieciaków w moich klasach, to są dokładnie tacy sami. Jedne dzieciaki są spokojne, precyzyjne, refleksyjne; inne gadatliwe i impulsywne. Jedne piszą starannie, ale wolno; inne bardzo szybko, ale z licznymi błędami. Jedne są nieśmiałe, inne wygadane i zadające milion pytań. Normalka. I czy ja je zaczynam uczyć pisać i czytać po angielsku w pierwszej klasie czy zerówce to naprawdę nie ma wielkiego znaczenia. Ale mieliśmy nie rozmawiać o reformach „made in Poland”. Weekend przecie. Czas relaksu.

Czytaj dalej