Parafrazując słowa piosenki Hanny Banaszak
W mojej magicznej klasie
wszystko się zdarzyć może.
Same zmyślają się historie,
sam się rozgryza orzech.
1 grudnia ilekroć dzieciaki z trzecich klas śpiewały The Sunshine Song, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zza chmur wychodziło słońce. A jak ono wychodziło to nam się od razu buzie zaczynały smiać do słonka. No bo: „I need to lough, and when the sun is out/ I’ve got something I can lough about./ I feel good, in a special way. Full of joy, and it’s a sunny day”). To był taki nasz piosenkowy oddech od powtórki materiału z rozdziału drugiego.

Otworzyłam sobie dziś rano komputer, a tam miła wiadomość od WordPress’a z gratulacjami z okazji dwusetnego wpisu. To, że ja tyle ich napisałam, to wiem, ale czy jest ktoś kto je wszystkie przeczytał???