Dziś w Bydgoszczy co prawda było bardzo zimno, ale słonecznie, jest więc nadzieja, że wiosna tuż, tuż. Póki co w wielu sercach zazieleniło się za sprawą Dnia Świętego Patryka. Kompletnie o nim zapomniałam i piątkową lekcję dla moich Małych Poliglotów z 1b zaprojektowałam dosłownie w pół godziny w czwartkowy wieczór. Mnie się podobało. Dzieciom chyba też.
Happy St Patrick’s Day!
Siedzę ja sobie we Władysławowie na wyjazdowej Radzie Pedagogicznej (skądinąd przedni to pomysł na integrację zespołu) i w czasie gdy inni odsypiają wczorajszy belferski dansing z okazji Dnia Nauczyciela, słucham jak deszcz bębni o parapet i nadrabiam zaległości w blogowaniu. Jejku, cóż też ja robiłam z tymi moimi pierwszaczkami ??? Skup się, Sylwia, skup!