Klasa 3: Starter

Byłam dzisiaj na zastępstwie w pierwszej klasie i powiem jedno: w porównaniu z pierwszakami moi trzecioklasiści są już baaaaaaaardzo duzi. Niesamowite jak przez te dwa lata dzieciaki wydoroślały. Co więcej, moi obecni 3-klasiści, których w 2014 r. „zmuszono” do pójścia do szkoły w wieku lat sześciu absolutnie nie odstają od tych, którzy zaczynali jako 7-latki. Mimo, że są młodsi o rok od dzieciaków w moich klasach, to są dokładnie tacy sami. Jedne dzieciaki są spokojne, precyzyjne, refleksyjne; inne gadatliwe i impulsywne. Jedne piszą starannie, ale wolno; inne bardzo szybko, ale z licznymi błędami. Jedne są nieśmiałe, inne wygadane i zadające milion pytań. Normalka. I czy ja je zaczynam uczyć pisać i czytać po angielsku w pierwszej klasie czy zerówce to naprawdę nie ma wielkiego znaczenia. Ale mieliśmy nie rozmawiać o reformach „made in Poland”. Weekend przecie. Czas relaksu.

Czytaj dalej

Klasa 2: Welcome back Treetops friends!

No i ruszyliśmy! Pierwszy tydzień szkoły to zawsze jedna wielka niewiadoma. Nie wiadomo czy sprzęt w salach działa; nie wiadomo czy podręczniki i ćwiczenia dotarły do szkoły; czy i kiedy biblioteka je dzieciom wyda; nie wiadomo czy i jak bardzo dzieci się zmieniły przez wakacje (czytaj: dojrzały).  W poniedziałek szłam zatem do klasy z „taką pewną niesmiałością”, ale dzieciaki szybko mnie przekonały, że moje niepokoje są zupełnie niepotrzebne. Moi drugoklasiści to super słodziaki 😍.

Czytaj dalej

Klasa 2: My new dress

A tak właściwie to nie moja nowa sukienka, ale Holly. Miała nową, fioletową, ale Bud jej zachlapał błotem i musiała dostać od Petal jeszcze nowszą, tym razem różową. Zazwyczaj ma na sobie żółtą (a yellow dress). Straszna heca z tymi sukienkami, które magicznie się „znajdują” w drodze na letni festyn w Treetops Town.
Czytaj dalej

Klasa 1: There’s a dog

Co tam było słychać u moich pierwszaków w zeszłym tygodniu? O ile rozpoznawanie i nazywanie zwierząt do „kaszka z mleczkiem” i już niemal wszyscy opanowali całą szóstkę, która się pojawia w 7 rozdziale, o tyle rozpoznawanie (czytanie) tych samych nazw w formie zapisu literowego już takie łatwe dla wszystkich nie jest. No i ta nieszczęsna struktura gramatyczna there’s (a dog), którą trudno w prosty sposób przetłumaczyć na polski, więc przysparza dzieciom trochę kłopotów.  Czytaj dalej

Klasa 1: Bees & other animals

Wreszcie jakieś święto w czwartek! A to oznacza, że wreszcie to 1d, a nie 1a, miała jedną lekcję mniej i wreszcie mi się klasy wyrównały z realizowanym materiałem. Dziś krótki spóźniony update, bo te drzwi otwarte, rady szkoleniowe, wycieczki klasowe i różnorakie inne events wybiły mnie trochę z pisarskiego rytmu…

Czytaj dalej

Klasa 2: He’s got a skateboard.

 

Od pewnego czasu zastanawiałam się jak „zmusić” niektóre dzieciaki do śpiewu „pełną piersią”, a nie mamrotania słów piosenki pod nosem, albo bezgłośnie 😉.  Zakupiłam zatem taki specjalny „wzmacniacz”, który podstawiam pod usta tym mniej słyszalnym, żeby i oni mieli szansę na zaprezentowanie się.

Czytaj dalej