No to dokicaliśmy do Wielkanocy! Czytaj dalej
Happy Easter !
No to dokicaliśmy do Wielkanocy! Czytaj dalej
Szybko, szybko, szybko. W moich klasach mam już inwazję wielkanocnych zajączków, a na blogu nadal zaległości. Co tam ostatnio było słychać w trzecich klasach? Śpiewaliśmy o pizzy i burgerach, blogowaliśmy, a w dwóch klasach czytaliśmy o Bardzo Głodnej Gąsienicy.
Wielokrotnie mnie różne osoby pytały o to, co ja takiego widzę w tym uczeniu w podstawówce? Oczywiście w podtekście mając na myśli to, że to ujma i degradacja, zaś nauczanie na filologii albo na kursie Legal English to dopiero ho, ho! Tam to się można belfersko wykazać. Niby tak, ale …
Dzisiejszy wpis znowu o tym, że choć nauczanie maluchów to ani metodycznie, ani językowo żadna „fizyka jądrowa”, to jednak zdziwiłby się niejeden jak wymagająca jest ta małoletnia „klientela”.
Strasznie się w zeszłym tygodniu nadrukowałam, nalaminowałam i nawycinałam, a wszystko po to, żeby kwestia jak powiedzieć, która jest godzina po angielsku sama weszła dzieciakom do głowy.
Po tak intensywnej powtórce jaką zrobiliśmy w tym tygodniu w drugich klasach żaden sprawdzian nie był nam straszny. Piece of cake!
Dziś na opak albo wspak, bo od końca do początku. Zaczynamy zatem od końcówki drugiej zeszłotygodniowej lekcji w trzecich klasach. Czytaj dalej
Powoli żegnamy się z rozdziałem My bedroom, a na zakończenie piszemy list do Rity, w którym opisujemy nasze własne sypialnie. Co prawda zadanie to, jak powiedziałam dzieciom, jest dla chętnych, ale w jednej z klas chętni byli niemal wszyscy. Jutro jednak się okaże czy chęci starczyło i czy list rzeczywiście powstał, został zapakowany do plecaka, odnaleziony w jego czeluściach i oddany.😱
Kocham technologię i jej nienawidzę. Z wzajemnością zapewne. Zawsze kiedy mam mało czasu coś się psuje. A to e-dziennik przez cały wieczór ma „przerwę techniczną”. A to oprogramowanie do moich podręczników (iTools) nie wiadomo dlaczego nie odtwarza filmów, choć jeszcze w zeszłym tygodniu wszystko działało cacy. Czytaj dalej
czyli dwie bardzo zabałaganione sypialnie. W mijającym tygodniu drugie klasy, a to porządkowały, a to bałaganiły. Tidy – messy, tidy – messy i tak w kółko. Czytaj dalej