Klasa 2: Two very messy bedrooms

czyli dwie bardzo zabałaganione sypialnie. W mijającym tygodniu drugie klasy, a to porządkowały, a to bałaganiły. Tidymessy, tidymessy i tak w kółko.

Oliwer in bedPoniedziałkową lekcję jak zwykle zaczeliśmy od krótkiej powtórki. Tym razem podobnie jak to zrobił Pit oprowadzaliśmy gości po naszym klaso-pokoju wskazując ręką na szafę (My wardrobe in my berdoom), biurko, krzesło itd. A ponieważ klasa to nie sypialnia i łóżka w niej nie ma, to któreś z dzieci zazwyczaj je dorysowuje na tablicy, tak jak ja to zrobiłam na wstępnej lekcji do rozdziału 5. W pewnym momencie w 2d do tego łóżka zapakowałam Oliwiera, bo trochę za bardzo tego ranka brykał. Podziałało. Czasami mały żart robi lepszą robotę niż ciągłe zwracanie uwagi Please, stop talking. Please be quiet. itd.

Głównym motywem zeszłotygodniowych lekcji był bałagan. Tak jak i w zeszłym roku, tak i w tym siedząc z dziećmi na dywanie najpierw „zbudowałam” na karcie model mojej sypialni stopniowo doklejając poszczególne jej elementy (There is a bed in my bedroom. There is a wardrobe here. …). Jak była gotowa, a dzieci popodziwiały jaka jest ładna i uporządkowana (tidy) to … zrobiłam w niej bałagan recytując linijka po linijce tekst piosenki Messy bedroom: There are jumpers on the chair. There are shirts on the bed. It’s a messy, messy room. But it’s MY messy room. Najbardziej dzieciom się podoba jak kozaki i lizak lądują na biurku (There are boots on the desk and the lolopop too.). Niektóre piszczą, a niektóre wieszczą „Uuuu. Dostanie się pani.” Od mamy zapewne. 😉

Messy bedroom

Mając gotowy, ilustrowany tekst piosenki przed oczami dzieciaki momentalnie go „załapują” i włączają się najpierw w melorecytację (z mistrzostwem wymachując palcem w stylu „wara mi od mojego pokoju” przy frazie „but it’s my messy room, OK?!!!”), a potem śpiew.

Można oczywiście uczyć tekstu piosenki pokazując palcem na ilustracji w podręczniku, ale ja to robię jak dzieci już niemal mają tekst w głowie, by go dodatkowo ugruntować. Przy obrazku w podręczniku jest też wydrukowany fragment piosenki, więc dzieciaki naturalnie przechodzą do „czytania” go z pamięci. Z tego samego powodu unikam wprowadzania piosenek poprzez ich czytanie z ekranu, bo dzieci koszmarnie kaleczą wymowę. Złota zasada przyswajania języka: słuchasz–> mówisz–> czytasz–> piszesz. Ale oczywiście skoro piosenka jest już dzieciom dobrze znana to czemu jej w domu nie przypomnieć sobie poprzez karaoke na Young Treetops 2 Funzone?

A messy bedroom.jpgPiosenka Messy bedroom to fantastyczny wstęp do historyjki A messy bedroom, w której Bud „sprząta” swoją sypialnię. My ją oczywiście oglądamy, a potem czytamy z podziałem na role robiąc przy okazji mini inscenizację przy pomocy moich pluszaków i pacynek Bud’a, Holly, Pit’a, Petal, Squirrel i Mouse. Do kompletu tym razem szafa i mini parsolka, która w tej historyjce odgrywa kluczową rolę.

Wbk p36Ćwiczenia podręcznikowe jak zwykle uzupełniałam krótkimi sesjami na tablicy interaktywnej, a jak wi-fi w klasie hula to także zabawami online. A jak wi-fi hulać nie chce to uinteraktywniam 😉 ćwiczenia w zeszycie ćwiczeń czyli dzieciaki przestawiają magnesy na skanie strony zanim zabiorą się za samodzielne zakreślenie odpowiedzi. Oldskulowe magnesy i karteczki samoprzylepne często też ratują mi życie jeśli z jakichś powodów moje SmartBoards głupieją, nie daje się po nich rysować albo chwytać obiektów, a na kalibrację nie ma czasu.

 

Unit5_BingoNa wstępnej lekcji w zeszłym tygodniu nie robiliśmy jak to zwykle robimy miniflashcards, bo w zeszycie ćwiczeń (str 77) mieliśmy gotowe karty do Bingo. Mimo wyraźnego polecenia w języku polskim („Tniemy tylko wzdłuż przerywanych linii, o tu i tu”) i modelowych kart zawieszonych na tablicy (sztuk 4), niemal połowa moich uczniów w każdej klasie (a czasami niemal wszystkie) pocięła je na pojedyncze obrazki. Ale to nic nie szkodzi. Prawdę mówiąc, ja nawet wolę jak obrazki są osobno i grając dzieciaki je odwracają. Po pierwsze lepiej widać które już zostały wyczytane, a poza tym robienie krzyżyków w rogu jest bardziej czasochłonne i gra się wolniej, a co za tym idzie, znajomość nowych słówek mniej się zautomatyzowuje 😉. W dodatku mając tyle obrazków na następnej lekcji część karteczek ponaklejaliśmy i zamieniliśmy je w grę planszową.

Unit5 board game

Ale była frajda! Zarówno w trakcie tworzenia plansz w zespołach:

Board game making

jak i w podczas grania.

Unit5_Let'sPlay

Pionki przesuwaliśmy rzucając dwupensówkami (head=1, tail=2), żeby za szybko nie skończyć (tj. żebyśmy jak najwięcej razy musieli nazwać rzecz na obrazku). 2c skorzystała z gotowych plansz, bo we wtorek znowu nie było lekcji (tym razem dzieci odwiedzały strażaków) i w czwartek znowu musieliśmy zrobić półtora lekcji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s