Chorzy wyzdrowieli. Zmęczeni odpoczęli. Czas zatem zabrać się do pracy. No, ale żeby szok nie był za duży, pierwsze po feriach lekcje rozpoczęliśmy od Walentynek (Valentine’s Day).
Happy Valentine’s Day
Chorzy wyzdrowieli. Zmęczeni odpoczęli. Czas zatem zabrać się do pracy. No, ale żeby szok nie był za duży, pierwsze po feriach lekcje rozpoczęliśmy od Walentynek (Valentine’s Day).
Styczeń to taki niefajny miesiąc: ciemno, zimno i ponuro. Nic dziwnego, że Blue Monday – najsmutniejszy dzień w roku – przypada właśnie w styczniu. Wczoraj on ci był, to be precise. Dzień krótki jakiś, z niczym zdążyć nie można. Lekcje i kółka zaplanuj, pojedź (czy to w zamieć czy w ślizgawicę) i zrób. Oceny wystaw. Posiedź na Radzie Pedagogicznej, a potem potańcz na balu przebierańców. Skąd na to wszystko brać czas? A zegar tylko tick-tack, tick-tack denerwująco odmierza ubywające sekundy.
Nic dziwnego, że co i rusz ktoś mnie w tym roku pyta, czemu nie ma jeszcze post’a, co z materiałami do lekcji takiej czy owakiej, co tam wymyśliłam „przerabiając z dzieciakami rozdział …” (tu odpowiednio wstaw cyferkę)? OK, OK. Już spieszę donieść. Co tam u mnie na czterech pierwszych lekcjach People w tytule.
Nic tak nie osusza sylwestrowego manicure jak intensywne stukanie w klawiaturę 😉. No, ale obietnica jest obietnicą, więc jeszcze w starym roku raport z tego co się u nas działo w grudniu.
Parafrazując słowa piosenki Hanny Banaszak
W mojej magicznej klasie
wszystko się zdarzyć może.
Same zmyślają się historie,
sam się rozgryza orzech.
1 grudnia ilekroć dzieciaki z trzecich klas śpiewały The Sunshine Song, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zza chmur wychodziło słońce. A jak ono wychodziło to nam się od razu buzie zaczynały smiać do słonka. No bo: „I need to lough, and when the sun is out/ I’ve got something I can lough about./ I feel good, in a special way. Full of joy, and it’s a sunny day”). To był taki nasz piosenkowy oddech od powtórki materiału z rozdziału drugiego.
Otworzyłam sobie dziś rano komputer, a tam miła wiadomość od WordPress’a z gratulacjami z okazji dwusetnego wpisu. To, że ja tyle ich napisałam, to wiem, ale czy jest ktoś kto je wszystkie przeczytał???
No, ale do rzeczy. W trzecich klasach w zeszłym tygodniu utrwalaliśmy nazwy hobby. Trochę posłuchaliśmy, trochę pochodziliśmy po klasie i popytaliśmy czy ktoś coś lubi czy nie. Napisaliśmy też kolejny wpis na naszym Treetopsowym blogu.
Reading is FUNdamental – czytanie jest zabawne, ale niestety czasami tuczy 😉.
Wprowadzić nowy materiał to nie sztuka. Sztuką jest tak go utrwalić, by został on zapamiętany na stałe. Oznacza to intensywne, wielokrotne powtarzanie, ze skoncentrowaną energią. No i fajnie by było żeby fun nie zgubił się nam gdzieś po drodze. Czytaj dalej
Ostatnio jestem w strasznym niedoczasie. Może dlatego, że co i rusz jest dzień wolny i za dużo odpoczywam 😉. A może dlatego, że to dla jednych klas albo koniec unit’u, a więc mam sprawdziany do zrobienia i sprawdzenia, a inni zaczynają rozdział i trzeba ciągle przygotowywać jakieś pomoce dydaktyczne. A zatem szybko spieszę donieść czym się ostatnio zajmowały moje trzecie klasy.
Z dużym zainteresowaniem przyjęli Państwo wpis na Facebooku z plakatem z czwartkowego kółka języka angielskiego, więc postanowiłam udostępnić trochę więcej zdjęć z niego.