–Mam nadzieję, że breakfast in bed (śniadanko w łóżku) smakowało: Czytaj dalej
Happy Mother’s Day
–Mam nadzieję, że breakfast in bed (śniadanko w łóżku) smakowało: Czytaj dalej
Tego kogoś kto pomyślał, że dobrze by było pod koniec trzeciej klasy wprowadzić w jednym rozdziale i podawanie godziny i czynności dnia codziennego dla pierwszej osoby (ja) i dla trzeciej osoby (ona/on) należałoby uwięzić na dwa majowe tygodnie w mojej szkole. Na pewno by od razu zmienił sylabus i przeredagował podręcznik. Czytaj dalej
Strasznie się ostatnio dużo dzieje w naszej szkole i nigdy nie wiem, co się danego dnia wydarzy. Co i rusz też w poniedziałki, wtorki i środy wypada jakieś wolne, więc klasy mi się „rozjeżdżają” i musze ciężko pomyśleć (tj. zajrzeć do notatek w kalendarzu) w jakim miejscu z kim jestem i co zabrać z domu, co mam w szkolnej szafce, co zabrać do klasy. Strasznie to męczące. No, ale jest nadzieja, że w tym tygodniu jakoś się to wszystko powyrównuje. Dla niektórych w każdym razie. I pod warunkiem, że znowu pół jakieś kalsy mi nie wyparuje z lekcji, bo zostanie zabrane na próbę tańców, ktore będą wykonywali na Jubileusz 25-lecia naszej Szkoły.
No to dokicaliśmy do Wielkanocy! Czytaj dalej
Szybko, szybko, szybko. W moich klasach mam już inwazję wielkanocnych zajączków, a na blogu nadal zaległości. Co tam ostatnio było słychać w trzecich klasach? Śpiewaliśmy o pizzy i burgerach, blogowaliśmy, a w dwóch klasach czytaliśmy o Bardzo Głodnej Gąsienicy.
Strasznie się w zeszłym tygodniu nadrukowałam, nalaminowałam i nawycinałam, a wszystko po to, żeby kwestia jak powiedzieć, która jest godzina po angielsku sama weszła dzieciakom do głowy.
Dziś na opak albo wspak, bo od końca do początku. Zaczynamy zatem od końcówki drugiej zeszłotygodniowej lekcji w trzecich klasach. Czytaj dalej
Kocham technologię i jej nienawidzę. Z wzajemnością zapewne. Zawsze kiedy mam mało czasu coś się psuje. A to e-dziennik przez cały wieczór ma „przerwę techniczną”. A to oprogramowanie do moich podręczników (iTools) nie wiadomo dlaczego nie odtwarza filmów, choć jeszcze w zeszłym tygodniu wszystko działało cacy. Czytaj dalej
Kochamy piątkowe popołudnia, bo to początek weekendu. Nienawidzimy niedzielnych wieczorów, bo to czas marudzenia dzieci robiących zadania domowe na poniedziałek. Jeśli ktoś właśnie w popłochu szuka zapodzianej karty pracy do zaprojektowania szkolnego mundurka (zobacz wpis do e-dziennika) to można ją znaleźć TU–> yt3_schools-in-britain_p43_uniform. You’re welcome.