
Mam nadzieję, że domowy Mikołaj odkładał sumiennie przez cały rok i ma środki na realizację dziecięcych marzeń. A są one (delikatnie mówiąc) liczne i nietanie. Basen, komputer, telefon, elektryczna deskorolka, gra na Play Station, klocki Lego, rakieta… No, a jak pieniążków nie starczy to „chociaż” 🙂 berło, chomik albo jedzonko dla królika.