Klasa 1: Round up czyli powtórka

W tym tygodniu powtarzaliśmy materiał z pierwszego rozdziału i przygotowywaliśmy się do klasówki. Chyba znowu będę pierwsza, która zafunduje dzieciom „taaaaaaaki wielki stres” 😉. Nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej co prawda też dają dzieciom tajemnicze kartki, które dzieci wypełniają, ale nikt tego nie nazywa „diagnozą”, „sprawdzianem umiejętności” czy, broń Boże! testem, choć de facto czemu niby te zadania służą i czy zawsze tylko ćwiczeniu umiejętności? Jak zwykle chyba to dorośli mają z testami większy problem niż same dzieciaki; te bowiem zareagowały raczej pozytywnie (nobilitacja?) „Klasówka? Taka prawdziwa? Z ocenami?” Oczywiście nie wszystkie i dla tych właśnie były drugie zajęcia w tym tygodniu – ich zadaniem było zdjąć czarny PR ze słowa „test”. Spróbowałam uczynić test ustny tak atrakcyjnym, żeby dzieci same poprosiły o narzędzie do testowania. Taki czad!

Czytaj dalej

Klasa 1: Put your book on the table

W zeszłym tygodniu zmagałam się w moich pierwszych klasach z technologią. W jednej z klas „siadł” laptop, a w drugiej nie na żarty przestraszył mnie subwoofer, który spadając z półki zawieszonej nad tablicą multimedialną tylko cudem nie uderzył w głowę ucznia. Zatem czy to z konieczności czy z emocji przeszłam na lekcje „analogowe”.

Czytaj dalej

Klasa 2: What’s in your town?

W tym tygodniu przygotowywaliśmy się do opisu miejsc w naszej miejscowości. Dużo było tego pisania, i w zeszycie ćwiczeń i na dodatkowej karcie pracy, co nie zawsze się dzieciom podobało. Ale jak napisać pocztówkę do koleżanki z Wielkiej Brytanii bez pisania? Czytaj dalej

Klasa 1: School and Splash

Miałam dziś ciężki dzień w drugich klasach, więc tym bardziej ucieszyły mnie dzisiejsze brawa otrzymane od 1d za moją inscenizację historyjki Splash! (Plusk). Takie jest życie belfra: jeden krok do tyłu i i jeden do przodu. Ciągła huśtawka. Ale to może i dobrze? Żaden silikonowy bot nie ma na razie szansy w najbliższej przyszłości mnie zastąpić. Jak jednego dnia dostosuje swoje algorytmy i protokoły działania do zastanej sytuacji, już kolejnego okażą się one bezużyteczne, co dzieci mu „łagodnie” uświadomią wrzeszcząc do metalowego ucha 😉. No, ale do rzeczy… Co w tym tygodniu? School czyli szkoła. Czytaj dalej

Klasa 2: On my bike in the town

No! Szusowaliśmy w tym tygodniu na rowerkach (dryń, dryń) aż miło! A poza tym odwiedziliśmy z Holly, Budem i ich kuzynką Petal Treetops Town. Na obu lekcjach testowałam wprowadzony nowy systemu oceny zachowania. Dzieci „łyknęly” go bezboleśnie, ja nadal mam wątpliwości. No, ale o tym jutro. Dziś same przyjemne rzeczy.

Czytaj dalej