No! Pierwsze lekcje za nami! Poznaliśmy bohaterów Young Treetops, poznaliśmy się, ja i dzieci, nawzajem. I co? Jakie wrażenia? Czytaj dalej
Pierwsze koty za płoty
No! Pierwsze lekcje za nami! Poznaliśmy bohaterów Young Treetops, poznaliśmy się, ja i dzieci, nawzajem. I co? Jakie wrażenia? Czytaj dalej
Witajcie drodzy Rodzice moich Pierwszoklasistów!
Witajcie drodzy Rodzice moich Drugoklasistów!
Wakacje w tym roku minęły, daję słowo, dwa razy szybciej niż zazwyczaj. Chyba Ziemia przyspieszyła i doba już nie ma 24 godzin. A może tylko tak mi się zdaje? Choć z drugiej strony sierpień uraczył nas takimi temperaturami, że wszyscy ruszaliśmy się jak muchy w smole i może jednak czas płynął wolniej? No, ale do rzeczy… Holidays are over. School is back! Czytaj dalej
Jakiś czas temu z wakacyjnego letargu wybudził mnie telefon od mojej miłej pani dyrektor potwierdzający, że udało się mnie zatrudnić na kolejny rok szkolny. Dla niewtajemniczonych: nauczyciel akademicki zatrudniony na 6/20 etatu w zwykłej samorządowej podstawówce, oczywiście na czas określony, a co za tym idzie, nieobjęty błogosławieństwem Karty Nauczyciela, nigdy nie może być pewien stałości swego zatrudnienia. Taki zatem news to (indeed) good news! Bardzo się cieszę, że będzie mi dane kontynuować projekt Angielski w szkole i w domu. Czytaj dalej
Dziś oficjalne zakończenie pierwszego roku nauki angielskiego z moimi dzieciakami. Czytaj dalej
Ostrzeżona lojalnie przez koleżanki, że dzieci są już jedną nogą na wakacjach i je dosłownie roznosi, nie chcą ani pisać, ani rysować, ani śpiewać, ani czytać… Nic nie daje mówienie, że komu nie chce się dziś nic „szkolnego” robić, to niech po cichu pobawi się zabawkami na dywanie. Po pierwsze „cicha zabawa” to oksymoron, każde dziecko wie, że coś takiego podobno istnieje, ale osobiście rzadko lub wcale takowej nie widziało 😉 Druga rzecz, zdaniem wielu dzieci zabawa traci 99.9% swojego powabu, gdy nie ma odpowiedniej widowni – kogoś kto słyszy te niecenzuralne słowa, w kogo można kopnąć klocki zamiast z nich budować. I tak dalej, i tak dalej.
Uzbroiłam się zatem po zęby w pomysły i materiały, żeby jakoś przeżyć. A zatem, bajka – Little Red Riding Hood (Czerwony Kapturek). Znacie, to posłuchajcie…
Dziś zakończyłam cykl spotkań z rodzicami w uczonych przeze mnie klasach. Trzy klasy, trzy zebrania, trzy popołudnia w pracy. W klasie 1b było trochę inaczej niż w innych, bo wychowawczyni zdecydowała się połączyć zebranie rodziców z przedstawieniem wykonywanym przez dzieci, w czasie którego i na angielski znalazło się parę minut. Czytaj dalej
Obiecałam wczoraj dzieciom kontynuację miksowania jedzonka i to właśnie dzisiaj robiliśmy. Mieliśmy niewiele czasu, bo tylko pół godziny.
Zaraz po piosence powitalnej przeszliśmy do oglądania naszych skrapbukowych dzieł (Scrapbook Album), bo dzieci naprawdę nie mogły się doczekać żeby się nimi pochwalić. Wszyscy byliśmy ciekawi ile rzeczy udało się każdemu wsadzić do magicznej śniadaniówki (lunch box) z samymi zakazanymi rzeczami 😉 : crisps, chips, chocolate bars, lollipops, candy bars … słowem: lots, lots of sweets! Czytaj dalej
Ponieważ wielkimi krokami zbliża się koniec roku szkolnego, do gorącej aury za oknem dołączyła gorąca atmosfera w szkole: czas podsumowań, powtórek i sprawdzianów. I gorący czas dla nauczycieli: wystawiania ocen, sprawozdawczości, zebrań z rodzicami, rad pedagogicznych… Czytaj dalej