Bud’s new pet czyli Bud ma nowego ulubieńca

Co tam u nas dzisiaj? Powtórzyliśmy nazwy zwierzątek, urządziliśmy konkurs na wykonanie The Spider Song oraz obejrzeliśmy, a potem odegraliśmy nowy epizod z życia mieszkańców Lasu Treetops: Bud’s new pet (nowe zwierzątko Bud’a). Ale po kolei… Czytaj dalej

Animals

No i jak pięknie nam w klasie zakwitło! Spring flowers w takiej ilości naprawdę robią wrażenie.

Flowers class display

Dziś oprócz kwiatków przyszły do klasy także zwierzątka. Na stronie Treetops Funzone w słowniku obrazkowym (Treetops 1, Unit 5) ładnie widac kolekcję nowych słówek z rozdziału 5. Czytaj dalej

Wiosna, ach to TY!

Jak mówi angielskie przysłowie: March comes in like a lion and goes out like a lamb i faktycznie zima dziś zawyła jak zraniony lew („Ale, że co? Mam już sobie pójść? Trzy tygodnie przed czasem???”), zawiała zimnym wiatrem i sypnęła śniegiem. Jednak sądząc po ślicznym popołudniowym słonku, pomiesza jeszcze trochę w tym marcowym garnku i niedługo sobie pójdzie łagodna jak wiosenny baranek. Ten pogodowy wtręt to dlatego, że dzisiaj na lekcji było sporo o pogodzie. Do Treetops Wood przyszła już wiosna: Czytaj dalej

Ladies and gentlemen: The Elves and the Shoemaker!

Co to były za show! Wish you were herehandSzkoda, że (niektórych) z Państwa z nami nie było. Zobaczyć dziecko na lekcji… bezcenne! Nieśmiali czasami ośmielili się, odważni czasami tracili rezon. Do tego jeden wielki kids’ power!!! Skąd te dzieci mają tyle energii? I czemu im bardziej zmęczone, zestresowane tym szybciej się ruszają? Nigdy mnie to nie przestanie zadziwiać…

I mimo, że nie wszystko było „perfect,” to brawa dla wszystkich, za odwagę. A widowni, szczególnie dziecięcej, za cierpliwość. Let’s give them a big hand! Czytaj dalej

Dress rehearsal czyli próba generalna

Spracowałam się dzisiaj jak górnik, a nie jak nauczyciel. No, ale tak się ma prawo czuć belfer, który trzynastokrotnie (!), raz za razem, przećwiczył tę samą sztukę.
Tak jak przewidywałam w tym tygodniu kilkoro z moich wiodących aktorów zaniemogło. Wrócili za to ci, którzy byli chorzy w zeszłym tygodniu; zieloniutcy, kompletnie niezorientowani co się działo i co jutro ma się dziać. Nikt ze „świeżynek” nie chciał dołączyć do występujących grup (jednego udało mi się zachęcić żeby był mistrzem ceremonii), więc z ciekawością popatrzyli na pierwsze przestawienie, a potem … zajęli się sobą czyli głównie rozrabianiem. Przecież to nie oni jutro staną na scenie i to nie im będzie wstyd jak coś pójdzie nie tak. Na szczęście dla mnie, dzieci same potrafią (jeśli chcą) przywołać się nawzajem do porządku, kiedy gra jest o wysoką stawkę.

Under_Construction_Sign_2Inna sprawa, że w zeszłym tygodniu nie wywierałam na moich aktorów za dużej presji („Ćwiczyć mi tu swoje role, bo jak nie, to zobaczycie!), bo nie chciałam, żeby się dzieci zestresowały. Idea była taka, żeby rodzice (czy kto inny z rodziny), którzy przyjdą na lekcję otwartą, zobaczyli work in progress czyli dzieci przy pracy językowej, w toku budowania sztuki, a nie przedstawienie, SHOW. Sądząc po bólach, w jakich rodziły się dzisiejsze przedstawienia sądzę, że zobaczą dużo tego „toku”. Warto przynieść kaski na tę budowę 😉

Dla uspokojenia skołatanych nerwów w 1b i 1a udało nam się za to zaśpiewać wszystkie piosenki, które nauczyliśmy się od września. Prawdziwy Song Festival! W 1c starczyło nam czasu tylko na próby.

PS. W związku z pytaniami podaję godziny rozpoczęcia lekcji (czyli przedstawienia):
–w 1c o 9.55,
–w 1b o 10.50,
–w 1a o 11.40.

Elfy i Szewc kontynuacja

Dziś kontynuowaliśmy przygotowania do inscenizacji przedstawienia kukiełkowego The Elves and the Shoemaker (Elfy i szewc), o którym pisałam wczoraj. Przyniosłam zrobioną przez siebie scenę do teatrzyku i pokazałam dzieciom jak ich kukiełki będą w przyszłym tygodniu występować. Ale najpierw musieliśmy zacząć naukę tekstu oraz skończyć kukiełki i elementy scenografii. Elfy i Szewc nie mają dużo tekstu, więc poszło w miarę gładko, choć w środę musimy jeszcze kilka razy powtórzyć, bo przez tydzień dzieci sporo zapomną.  Najbiedniejsi są narratorzy, bo to na ich barkach spoczywa sukces przedsięwzięcia. Ale, nic to. Damy radę! Od czego w końcu jest prompter (sufler)? Czytaj dalej

Szewc i Elfy

Elves3Klasy zdzesiątkowane sezonem grypowym, więc dziś w małym gronie obejrzeliśmy baśń The Elves and the Shoemaker, a potem rozpoczęliśmy przygotowania do jej inscenizacji. Dzieci dziś i przez następne dwie lekcje będą pracowały w 4-osobowych grupach – narrator, szewc i dwa elfy (jak było nieparzyście, rolę dostawał też kot szewca) – i tak też sztukę wystawią na naszej klasowej scenie w przyszłym tygodniu. Dziś oprócz poznania historii, jej bohaterów i kwestii, które wypowiadają, zrobiliśmy stick puppets (kukiełki na patyku), które „zagrają” w przedstawieniu.  Czytaj dalej

Zebrania z rodzicami

W najbliższym czasie wychowawcy klas spotkają się z Państwem na śródrocznym zebraniu, na którym m.in. rozdadzą „Karty osiągnięć ucznia za 1 semestr w pierwszej klasie” czyli zbiorczą informację na temat osiąganych przez dziecko wynikach we wszystkich obszarach edukacyjnych oraz jego/jej zachowaniu, umiejętnościach społecznych, stosunku do nauki, etc.
Postępy w nauce języka angielskiego zostały przeze mnie opisane według następujących kryteriów:

  1. Rozumie proste polecenia i poprawnie na nie reaguje:
    zawsze, prawie zawsze, czasami, jeszcze nie.
  2. Rozpoznaje znaczenie słów, które były wprowadzone i utrwalone na lekcjach:
    wszystkie, większość, niektóre.
  3. Rozumie sens opowiadanych historyjek/czytanych książeczek, gdy są wspierane obrazkami, gestami, rekwizytami:
    zawsze, prawie zawsze, czasami, jeszcze nie.
  4. Recytuje wierszyki, rymowanki i śpiewa piosenki:
    bardzo dobrze, dobrze, słabo / chętnie, niechętnie.
  5. Powtarza za nauczycielem, nagraniem:
    bardzo dobrze, dobrze, słabo / chętnie, niechętnie.
  6. Próbuje odpowiadać na pytania nauczyciela/pacynki:
    zawsze, prawie zawsze, czasami, jeszcze nie

W związku z tym, że osobnych spotkań z innymi niż wychowawcy klas nauczycielami nie planuje się, tych z Państwa, którzy chcieliby się czegoś więcej dowiedzieć na temat posępów ich dziecka, zapraszam na najbliższą wywiadówkę (w marcu). Można też, jak zwykle, skontaktować się ze ze mną drogą mailową.

Nie taki sprawdzian straszny

… jak go malują. Dziś chcę Państwu pokazać jak Wasze dzieci są każdorazowo przygotowywane przeze mnie do sprawdzianu, co się dzieje w pierwszych minutach lekcji, przed testem. Bo oczywiście na wcześniejszych czterech lekcjach było utrwalenie i powtórka materiału z całego rozdziału. Potem pokaże co dziś dzieci robiły po teście, zadania, za[projektowane tak, by trochę rozbroić tę tykającą bombę, bo nie ukrywajmy, sprawdzian to zawsze wchodzenie na wysokie obroty i potem trzeba z nich zejść żeby uczniów nie rozsadziło. Forma wpisu trochę nietypowa, bo w obrazkach czyli co dzieci widziały na slajdach wyświetlanych na tablicy multimedialnej. Czytaj dalej