
The best of Polish and English traditions: baba and cream eggs. Happy Easter everyone!

The best of Polish and English traditions: baba and cream eggs. Happy Easter everyone!
Dziś na lekcję przyszła a Very Important Person, Bardzo Ważna Osoba. Zgadnijcie kto to taki:
Two long ears.
A round face.
A big belly.
Four legs.
A basket full of eggs.
That’s my… Czytaj dalej
Dziś najczęściej słyszałam zdanie, które mi przypomniało piosenkę Gawędy, którą w dzieciństwie śpiewałam na koloniach: „A ja mam psa!” Czytaj dalej
Byliśmy dziś z 1a i 1b w kinie na najnowszym filmie Disney’a, Kopciuszku. Czytaj dalej
Bingo! Bingo! Bingo! to dziś najczęściej powtarzane słowo – z sensem i bez 😉 Dzieci kochają gry i zabawy, ale nauczyć je zasad grania … O, to zabawne wcale nie jest! Ale o tej prawdzie rzadko się wspomina na kursach metodycznych dla nauczycieli. Ja wspominam, ale nikt mi nie wierzy. Do czasu aż sami przeżyją taką lekcje jak te moje dzisiaj…. Bingo. Co w tym trudnego? Gracze zakreślają na planszy cyfry (w naszej językowej rzeczywistości słowa lub obrazki), które inny gracz wyczytuje. Świetne ćwiczenie na rozumienie ze słuchu. Kiedyś już graliśmy, więc powinno być łatwiej. Ale i wtedy i teraz po lekcji wychodzę z lekkim bólem głowy, bo mi się tam kłębią pytania w stylu 1. dlaczego niektóre dzieci ni w ząb nie mogą zrozumieć, że gramy na jednej planszy; 2. że nie skreślamy co nam się żywnie podoba, ale tylko to co usłyszą oraz 3. dlaczego podczas zabawy są takie dzieciaki, które przez cały czas trwania danej rundy, czyli już po pierwszym wylosowanym przeze mnie kartoniku, będą krzyczeć Bingo! No kto, kto mi odpowie na te pytania? A więc ilekroć w książce widzę pomysł na „granie”, Bingo, memory, maze, snap czy cokolwiek innego, to naokoło głowy zaczyna mi się wyświetlać taki niebieski policyjny kogut, Eo! eo! Serio. No ale jest problem, musi być i rada. Dziś kilka trików jak mimo przewidywanych problemów sprawić, by 99% klasy „skumało” o co w tym graniu, dziś w Animal Bingo, chodzi. Czytaj dalej
Co tam u nas dzisiaj? Powtórzyliśmy nazwy zwierzątek, urządziliśmy konkurs na wykonanie The Spider Song oraz obejrzeliśmy, a potem odegraliśmy nowy epizod z życia mieszkańców Lasu Treetops: Bud’s new pet (nowe zwierzątko Bud’a). Ale po kolei… Czytaj dalej
W weekend trochę nadrabiałam zaległości w lekturze i natrafiłam na ciekawy artykuł z Tygodnika Powszechnego o wpływie ocen na motywację dzieci. Dał mi do myślenia, bo potwierdził to, co obserwuję w swoich klasach.
Nie ukrywam, że od września często myślę o zasadności i efektywności tych wszystkich pieczątek, słoneczek, „zetek” (=znakomicie) oraz ocen. (OK. W klasach 1-3 tylko w systemie bieżącego oceniania, bo ocena semestralna i roczna jest opisowa.) O ocenianiu i motywowaniu i wątpliwościach z tym związanych kiedyś już pisałam. Dziś o ocenianiu zachowania, bowiem, nie ukrywam, sen z powiek mi spędza 😉 pytanie, czy da się dzieci zewnętrznie zmotywować, tak by zachowywały się „tak jak należy” (cokolwiek to znaczy); szczególnie czy da się je zmotywować przy pomocy ocen, pochwał (lub ich braku) i tych wszystkich zielonych-żółtych-czerwonych światełek czy rozdawanych (naklejanych, wpisywanych) na prawo i lewo słodkich i gorzkich cukiereczków, chmurek i słoneczek itp. Czytaj dalej
No i jak pięknie nam w klasie zakwitło! Spring flowers w takiej ilości naprawdę robią wrażenie.
Dziś oprócz kwiatków przyszły do klasy także zwierzątka. Na stronie Treetops Funzone w słowniku obrazkowym (Treetops 1, Unit 5) ładnie widac kolekcję nowych słówek z rozdziału 5. Czytaj dalej
Jak mówi angielskie przysłowie: March comes in like a lion and goes out like a lamb i faktycznie zima dziś zawyła jak zraniony lew („Ale, że co? Mam już sobie pójść? Trzy tygodnie przed czasem???”), zawiała zimnym wiatrem i sypnęła śniegiem. Jednak sądząc po ślicznym popołudniowym słonku, pomiesza jeszcze trochę w tym marcowym garnku i niedługo sobie pójdzie łagodna jak wiosenny baranek. Ten pogodowy wtręt to dlatego, że dzisiaj na lekcji było sporo o pogodzie. Do Treetops Wood przyszła już wiosna: Czytaj dalej