I don’t like sandwiches

Nie wiem co dzisiaj wisiało w powietrzu, ale w szkole było dziś jak w ulu przed rójką. Może to te temperatury, może zwrotnikowe wiatry, może burzowe ciśnienie, może perspektywa czterech dni wolnych… W każdym razie te trzy lekcje mnie dziś totalnie wykończyły, choć tak naprawdę edukacyjnie były całkiem udane. Czytaj dalej

Historyjka The picnic

My byliśmy w zeszłą środę na pikniku, a dziś wybrali się na niego Bud i Holly. Do koszyka (picnic basket) Bud włożył kanapki (sandwiches) – Yum. I like sandwiches. Holly zaś zapakowała  lody – I like ice cream. I w czasie kiedy oboje wkładali coś do picia (orange juice) spryciarz Wiewiór wskoczył szybko do koszyka Quick, quick! In the basket … with the picnic! bo też się chciał załapać na piknikową wyżerkę.  Czytaj dalej

Round up 6

Dziś w ramach powtórki śpiewaliśmy cały repertuar z roz. 6, wyklejaliśmy różne części ciała Bud’a (a w związku z tym, że, jak już pisałam, całe to naklejanie naklejek to „psu na budę” ćwiczenie językowe, jeszcze numerowaliśmy te części ciała, żeby jakoś ten materiał wykorzystać do powtórki słownictwa i wreszcie zapamiętać co to feet, a co to arms. No, ale clou dzisiejszej lekcji to zrobieni Fortune teller albo jak kto woli, Cootie Catcher czyli naszego swojskiego Piekła-nieba. Czytaj dalej