Nie wiem co dzisiaj wisiało w powietrzu, ale w szkole było dziś jak w ulu przed rójką. Może to te temperatury, może zwrotnikowe wiatry, może burzowe ciśnienie, może perspektywa czterech dni wolnych… W każdym razie te trzy lekcje mnie dziś totalnie wykończyły, choć tak naprawdę edukacyjnie były całkiem udane. Czytaj dalej
I don’t like sandwiches

