No i nadszedł ten upragniony dzień. Koniec szkoły. Od jutra wakacje.
Zakończenie roku szkolnego 2017
No i nadszedł ten upragniony dzień. Koniec szkoły. Od jutra wakacje.
Ostatni dzień szkoły, a zatem ostatnia szansa by zdać relację z tego co zrobiłam w zeszłym tygodniu z trzecimi klasami.
Gdzie te czasy kiedy wpisy pojawiały się punktualnie jak w szwajcarskim zegarku zaraz po środowych i czwartkowych lekcjach??? W czerwcu, kiedy studencka sesja egzaminacyjna nakłada mi się na koniec roku szkolnego szwajcarski zegarek niestety totalnie mi się rozregulowuje 😂 Końcówka czerwca to też taki czas, kiedy mam dosłownie ochotę zabić jak ktoś mnie z uśmiechem pyta: „Co? Już niedługo wakacje, nie? To ile wy tam macie? Dwa czy trzy miesiące?”. Wakacje to ja będę miała za trzy tygodnie. Jak dożyję. Kolejna rada pedagogiczna już niestety 21 sierpnia, więc też się na tym hamaku za długo nie pobujam. Plus z hamaka będę musiała złazić, by nadrobić naukowe zaległości, bo artykuły jakoś same nie chcą się pisać. Tyle ja, belfer. A z tego co widzę wielu moich znajomych z biznesów wszelakich już zdążyło liznąć słońca na majowych i czerwcowych last minute i wybierają się na kolejne. Czy ja już wspominałam, że większość szkół w Polsce w związku z reformą rozpoczyna „wakacje” od inwentaryzacji? A dobra do liczenia to my w tych naszych klasach mamy, a mamy…
No i dostało mi się wczoraj od Facebooka. Dostałam przypominajkę, że 513 zalajkowanych użytkowników Angielski w szkole i w domu czeka na nowy wpis. I to kategoryczne „Napisz post.” Okey, okey. Już piszę. Czytaj dalej
Tyle się znowu dzieje, że naprawdę nie ma kiedy pisać. A będzie coraz gorzej, bo wystawianie ocen już w przyszłym tygodniu. A zatem szybciutko muszę nadrobić zaległości i napisać o tym co i jak robię w klasach drugich.
–Mam nadzieję, że breakfast in bed (śniadanko w łóżku) smakowało: Czytaj dalej
Tego kogoś kto pomyślał, że dobrze by było pod koniec trzeciej klasy wprowadzić w jednym rozdziale i podawanie godziny i czynności dnia codziennego dla pierwszej osoby (ja) i dla trzeciej osoby (ona/on) należałoby uwięzić na dwa majowe tygodnie w mojej szkole. Na pewno by od razu zmienił sylabus i przeredagował podręcznik. Czytaj dalej
Nie wiem czy Wy, moi czytelnicy, też tak macie, ale moje nicely laid plans mają zadziwiającą tendencję walenia się szybciej niż zajęło mi ich obmyślenie. Zarówno w szkole, jak i w domu.