Zgadywanka

„Słonko świeci, cieszą się dzieci”, a najbardziej się cieszyły, bo dziś lekcje skrócone i zanim zdążyły się zmęczyć, to już było po wszystkim. No i po dwóch dniach wolnych, moi uczniowie przyszli dziś jakby radośniejsi i wypoczęci oraz z jakby większą ochotą do nauki. Czytaj dalej

My body

Serdecznie dziękuję tym z Państwa, z którymi dzisiaj się spotkałam. Jak zwykle było mi bardzo miło porozmawiać i czegoś więcej się dowiedzieć o Waszych dzieciach. To bardzo ważne, by móc zobaczyć dziecko nie tylko z perspektywy szkolnej, ale i domowej.

A co dzisiaj na lekcji? Rozpoczęliśmy nowy rozdział pt. Moje ciało (My body) i poznaliśmy nowe słówka: body (ciało),  head (głowa), arms (ramiona), hands (dłonie, ręce), legs (nogi) i feet (stopy).  Czytaj dalej

Album o kulturze po raz 5

Naszym zwyczajem po zeszłotygodniowej solidnej powtórce nadszedł czas na podsumowanie i sprawdzenie wiadomości. Dzieci już znają formę testu, więc wystarczyło tylko powtórzyć przy pomocy obrazków zasady: Don’t talk (nie rozmawiaj), Listen carefully (słuchaj uważnie), Don’t cheat, it can be wrong (nie ściągaj), If you have any questions, raise your hand (jeśli chcesz o coś zapytaj, podnieś rękę). I już, startujemy! Ćwiczenie 1 na rozumienie ze słuchu, ćwiczenie 2 na rozumienie tekstu pisanego (zdanie I’ve got a (cat) – obrazek dziecka z jakimś zwierzątkiem – odpowiedź Yes/no), no i trzecie na uzupełnianie zdań. Po pięciu minutach było po sprawdzianie.

Czytaj dalej

A ja mam psa c.d.

Po przerwie wielkanocnej wracamy do zwierzątek i opowiadania o tym, co kto ma. Początek taki jak zawsze: witamy się The Hello Song albo Good Morning Song w zależności od tego czy klasa potrzebuje obudzenia czy uspokojenia. Potem solidna powtórka, bo minęło dwa tygodnie od ostatniej lekcji, a my powoli rzaczynamy podsumowywać i utrwalać materiał z rozdziału 5. Czytaj dalej

Animal bingo i pułapki z tym związane

Bingo! Bingo! Bingo! to dziś najczęściej powtarzane słowo – z sensem i bez 😉 Dzieci kochają gry i zabawy, ale nauczyć je zasad grania …  O, to zabawne wcale nie jest! Ale o tej prawdzie rzadko się wspomina na kursach metodycznych dla nauczycieli. Ja wspominam, ale nikt mi nie wierzy. Do czasu aż sami przeżyją taką lekcje jak te moje dzisiaj…. Bingo. Co w tym trudnego? Gracze zakreślają na planszy cyfry (w naszej językowej rzeczywistości słowa lub obrazki), które inny gracz wyczytuje. Świetne ćwiczenie na rozumienie ze słuchu. Kiedyś już graliśmy, więc powinno być łatwiej. Ale i wtedy i teraz po lekcji wychodzę z lekkim bólem głowy, bo mi się tam kłębią pytania w stylu 1. dlaczego niektóre dzieci ni w ząb nie mogą zrozumieć, że gramy na jednej planszy; 2. że nie skreślamy co nam się żywnie podoba, ale tylko to co usłyszą oraz 3. dlaczego podczas zabawy są takie dzieciaki, które przez cały czas trwania danej rundy, czyli już po pierwszym wylosowanym przeze mnie kartoniku, będą krzyczeć Bingo! No kto, kto mi odpowie na te pytania? A więc ilekroć w książce widzę pomysł na „granie”, Bingo, memory, mazesnap czy cokolwiek innego, to naokoło głowy zaczyna mi się wyświetlać taki niebieski policyjny kogut, Eo! eo! Serio. No ale jest problem, musi być i rada. Dziś kilka trików jak mimo przewidywanych problemów sprawić, by 99% klasy „skumało” o co w tym graniu, dziś w Animal Bingo, chodzi. Czytaj dalej