Dziś na lekcji dwie z moich ulubionych technik nauczania małych dzieci: storytelling (opowiadanie historyjek) i drama (teatrzyk klasowy).

W historyjce, którą dzieci dziś usłyszały, najpierw opowiedzianą przy pomocy kart obrazkowych, a potem zainscenizowaną przeze mnie, w skrócie chodzi o to, że Holly siedząc sobie wysoko na gałęzi drzewa (high, high up) dostrzega Bud’a i macha do niego ręką (H: Hello, Bud!. B: Oh, Hello Holly!) Nadchodzi Wiewiórka i też wita się z Bud’em. Holly chce się do nich przyłączyć, otwiera więc parasol (umbrella), żeby sobie na nim sfrunąć w dół. Lecąc wesoło wykrzykuje Whee, whee [wym. łiiiii] (czyli po polsku byłoby to chyba „ziuuu, ziuuu”), ale parasol się nagle zamyka i Holly w nim utyka. Na szczęście Bud i Squirrel pomagają Holly wydostać się spod parasolki, a Holly im za to dziękuje.

