Zakupami rok szkolny się zaczyna

Jakiś czas temu z wakacyjnego letargu wybudził mnie telefon od mojej miłej pani dyrektor potwierdzający, że udało się mnie zatrudnić na kolejny rok szkolny. Dla niewtajemniczonych: nauczyciel akademicki zatrudniony na 6/20 etatu w zwykłej samorządowej podstawówce, oczywiście na czas określony, a co za tym idzie, nieobjęty błogosławieństwem Karty Nauczyciela, nigdy nie może być pewien stałości swego zatrudnienia. Taki zatem news to (indeed) good news!  Bardzo się cieszę, że będzie mi dane kontynuować projekt Angielski w szkole i w domu. Czytaj dalej

Thanks again

FlowersWielkie dzięki za kwiatki i tablo ze zdjęciami dzieci z 1c (Gee, ile ja bym dała za taki prezent we wrześniu, kiedy mając ponad 60-tkę nowych uczniów ni w ząb nie mogłam imion kilkorga z nich zapamiętać ;-( Wszystko odebrałam, ale z małym opóźnieniem, bo zajmowały mnie dzisiaj sprawy wagi państwowej:

minions

P.S. Mionions co prawda speak Minion, ale niektóre ich teksty bardzo przypominają miks hiszpańsko-francusko-angielski: Ce la big boss. King Bob. Sorry. Ce la banana, yum, yum! No, no Kevin. Me ne do it. La Bella. La Regina. Już mi chodzi po głowie lekcja ze zgadywaniem co Bob, Kevin i Stuart mają na myśli…

Little Red Riding Hood

IMG_5164Ostrzeżona lojalnie przez koleżanki, że dzieci są już jedną nogą na wakacjach i je dosłownie roznosi, nie chcą ani pisać, ani rysować, ani śpiewać, ani czytać… Nic nie daje mówienie, że komu nie chce się dziś nic „szkolnego” robić, to niech po cichu pobawi się zabawkami na dywanie. Po pierwsze „cicha zabawa” to oksymoron, każde dziecko wie, że coś takiego podobno istnieje, ale osobiście rzadko lub wcale takowej nie widziało 😉 Druga rzecz, zdaniem wielu dzieci zabawa traci 99.9% swojego powabu, gdy nie ma odpowiedniej widowni – kogoś kto słyszy te niecenzuralne słowa, w kogo można kopnąć klocki zamiast z nich budować. I tak dalej, i tak dalej.

Uzbroiłam się zatem po zęby w pomysły i materiały, żeby jakoś przeżyć. A zatem, bajka – Little Red Riding Hood (Czerwony Kapturek). Znacie, to posłuchajcie…

Czytaj dalej

End of the year show

Dziś zakończyłam cykl spotkań z rodzicami w uczonych przeze mnie klasach. Trzy klasy, trzy zebrania, trzy popołudnia w pracy. W klasie 1b było trochę inaczej niż w innych, bo wychowawczyni zdecydowała się połączyć zebranie rodziców z przedstawieniem wykonywanym przez dzieci, w czasie którego i na angielski znalazło się parę minut. Czytaj dalej

Do you like broccoli ice cream?

Zaraz po piosence powitalnej przeszliśmy do oglądania naszych skrapbukowych dzieł (Scrapbook Album), bo dzieci naprawdę nie mogły się doczekać żeby się nimi pochwalić. Wszyscy byliśmy ciekawi ile rzeczy udało się każdemu wsadzić do magicznej śniadaniówki (lunch box) z samymi zakazanymi rzeczami 😉 : crisps, chips, chocolate bars, lollipops, candy bars … słowem: lots, lots of sweets!   Czytaj dalej

Round up 7 & Scrapbook Page 7

Ponieważ wielkimi krokami zbliża się koniec roku szkolnego, do gorącej aury za oknem dołączyła gorąca atmosfera w szkole: czas podsumowań, powtórek i sprawdzianów. I gorący czas dla nauczycieli: wystawiania ocen, sprawozdawczości, zebrań z rodzicami, rad pedagogicznych… Czytaj dalej