Oj, powroty do pracy po ponad dwóch tygodniach „laby” zawsze bolą. Dzieciom też pewnie było niełatwo dziś wstać z łóżka, szczególnie jeśli szły do szkoły na ósmą. No, ale na pocieszenie mamy myśl, że za trochę ponad miesiąc znowu wolne – dwa tygodnie FERII!!! Do tego czasu poznamy i zrobimy dużo fajnych rzeczy. Tak jak dzisiaj, o ubraniach. Czytaj dalej →
Gdzie jest tata? Gdzie on schował się? Szukaliśmy go całą lekcję! I ciągle pytaliśmy Where’s dad? Is he in the bedroom / kitchen / garden / living room / bathroom?
Animowane w PPT kolorowanie. „Wow!” mówiły dzieci, a zaraz potem krytykowały „ale Pani nabazgrała” 😦
Dzisiaj zaczęliśmy powtórkę materiału z rozdziału 2: kolory i liczby 1-5. Policzyliśmy pękające balony (piosenka The Baloon Song), słuchaliśmy jak pani na nagraniu mówiła na jaki kolor, którą cyferkę mamy pokolorować (podręcznik str. 18, ćw. 1), a jak nabraliśmy wprawy to przyklejaliśmy naklejki w określonych kolorach na cyferki na grzybku (str. 19, ćw. 1). Klasyczne ćwiczenia „posłuchaj i zrób” (listen&do). Próbujemy choć na chwilę powstrzymać się od gadania, wiercenia i robienia innych rzeczy, po to by się skupić na jednym zadaniu i dobrze je wykonać (tak, tak, kolejny sprawdzian na horyzoncie). Powoli też przestawiamy się z indywidualnego podchodzenia z książką („Proszę Pani, dobrze?”) na rzecz samooceny wykonywanego zadania poprzez porównanie własnego obrazka z tym, który zrobił kolega/koleżanka obok oraz porównywania go z obrazkiem wyświetlanym na ekranie. A ten ku zdziwieniu dzieci „koloruje się sam” zgodnie z moimi „rozkazami”. Animacja niezmiennie dzieci cieszy („Ojej, jak Pani to zrobiła?”), choć przyznam się, że czasami zdarza mi się wyłączać takie efekty w klasach, w których nadmiar podniecenia prowadzi do podbiegania do tablicy, walenia w nią, pisków, … jednym słowem, rozwałki na całego. Za dużo uciechy (czytaj: bodźców), to niezdrowo. Czytaj dalej →
Naczelna zasada w nauczaniu dzieci: krok do tyłu, krok do przodu. Dzisiejszy krok do tyłu to powtórzenie nazw przyborów szkolnych i tego co znajduje się w klasie. Krok do przodu czyli nowa porcja materiału to poznanie dwóch przyimków (oczywiście to słowo nie pada w czasie lekcji): on oraz in. Czytaj dalej →
Od poprzedniej lekcji upłynęło całe pięć dni, a to bardzo dużo czasu dla małych dzieci. Liczenie na to, że dzieci pamiętają słownictwo poznane tydzień temu jest raczej nazbyt optymistyczne. Dzieci bardzo szybko zapamiętują, ale równie szybko zapominają. Czasami pamięć dziecka przypomina mi stare taśmy magnetofonowe Stilon, które miały tylko 60 minut długości (czyli długość jednej płyty i troszkę) i żeby coś nowego nagrać z Listy Przebojów Programu III trzeba było wymazać coś innego. Nowocześniejsi pedagodzy pewnie przyrównaliby pojemność pamięci dziecka do twardego dysku w komputerze: obojętnie ile gigabajtów ma twój niedawno kupiony komputer, za moment się okaże, że i tak ma za mało i coś trzeba wrzucić do kosza, żeby zrobiło się miejsce na coś innego. Z dziećmi wydaje się być podobnie, choć tak naprawdę nie pojemność pamięci, ale ilość i jakość powtórzeń tu się liczy.
Dla tych z Państwa, którzy wolą oglądać niż czytać, reklama kursu Treetops, jego wydawcy – Oxford University Press. Możecie się z niej dowiedzieć nie tylko co Wasze dzieci czeka w tym, ale i w następnych dwóch latach.
Moi pomocnicy na jutrzejszą lekcję – Holly, Bud, Squirrel, Hedgehog i Mouse
Moje książki i materiały na jutro już spakowane, więc wykorzystam chwilę, by napisać trochę o naszym podręczniku, który mam nadzieję już grzecznie śpi w tornistrach Waszych dzieci :-).
Przez trzy lata będziemy korzystać z kursu pod tytułem Treetops napisanym przez dwie znakomite autorki, Sarah Howell i Lisę Kester-Dodgson, a wydanym przez Wydawnictwo Oxford University Press.