Bang!

Dziś lekcja, która niezmiennie się dzieciom podoba. Zawsze, kiedy widzą, że przynoszę coś niezwykłego na lekcję – dziś to koszyk z balonami – to są bardzo ciekawe co też będzie się działo. Ale, ale. To za chwilę. You need to wait. Czytaj dalej

Historyjka The pencil case

Dziś miało być o dramie, ale nie będzie, bo niestety historyjka The Pencil case nie nadaje się do tego, by odegrać ją w klasie. Brak najważniejszego rekwizytu: huśtawki zrobionej z linijki i gumki. Plus BHP nie pozwala, by wystrzelić jednego z aktorów w powietrze, tak jak każe scenariusz 🙂

Tak więc dziś trochę o zawiłościach angielszczyzny. Czytaj dalej

The Autumn Dance czyli ale w kole jest wesoło

Od poprzedniej lekcji upłynęło całe pięć dni, a to bardzo dużo czasu dla małych dzieci. Liczenie na to, że dzieci pamiętają słownictwo poznane tydzień temu jest raczej nazbyt optymistyczne. Dzieci bardzo szybko zapamiętują, ale równie szybko zapominają. Czasami pamięć dziecka przypomina mi stare taśmy magnetofonowe Stilon, które miały tylko 60 minut długości (czyli długość jednej płyty i troszkę) i żeby coś nowego nagrać z Listy Przebojów Programu III trzeba było wymazać coś innego. Nowocześniejsi pedagodzy pewnie przyrównaliby pojemność pamięci dziecka do twardego dysku w komputerze: obojętnie ile gigabajtów ma twój niedawno kupiony komputer, za moment się okaże, że i tak ma za mało i coś trzeba wrzucić do kosza, żeby zrobiło się miejsce na coś innego. Z dziećmi wydaje się być podobnie, choć tak naprawdę nie pojemność pamięci, ale ilość i jakość powtórzeń tu się liczy.

Czytaj dalej

Holly’s umbrella

Dziś na lekcji dwie z moich ulubionych technik nauczania małych dzieci: storytelling (opowiadanie historyjek) i drama (teatrzyk klasowy).

Parasolka Holly - karta obrazkowa
Parasolka Holly – karta obrazkowa

W historyjce, którą dzieci dziś usłyszały, najpierw opowiedzianą przy pomocy kart obrazkowych, a potem zainscenizowaną przeze mnie, w skrócie chodzi o to, że Holly siedząc sobie wysoko na gałęzi drzewa (high, high up) dostrzega Bud’a i macha do niego ręką (H: Hello, Bud!. B: Oh, Hello Holly!) Nadchodzi Wiewiórka i też wita się z Bud’em. Holly chce się do nich przyłączyć, otwiera więc parasol (umbrella), żeby sobie na nim sfrunąć w dół. Lecąc wesoło wykrzykuje Whee, whee [wym. łiiiii] (czyli po polsku byłoby to chyba „ziuuu, ziuuu”), ale parasol się nagle zamyka i Holly w nim utyka. Na szczęście Bud i Squirrel pomagają Holly wydostać się spod parasolki, a Holly im za to dziękuje.

Czytaj dalej