Klasa 2: Miejskie opowieści

Po pierwszym, organizacyjnym tygodniu – porządkach w teczkach, powtórce wyrazów z działu „przybory szkolne”, poznawaniu bohaterów, w zeszłym tygodniu ruszyliśmy już z nauką na całego i razem z Bud’em i Holly przeprowadziliśmy się do Treetops Town.

Czytaj dalej

Komu coś nowego, komu?

Dziś dzielę się trzema pomocami dydaktycznymi, które opracowałam w ostatnim czasie. Dwie z nich to efekt refleksji, która zawsze mnie nachodzi pod koniec roku szkolnego, kiedy to widzę jak wraz z ostatnim dzwonkiem materiały, które przez cały rok w pocie czoła dzieci tworzyły lądują w koszu wraz z zeszytami, zeszytami ćwiczeń, stertą kart pracy i rysunków. Może zatem warto je zrobić samej, zabezpieczyć i dać im dłuższe życie?

Czytaj dalej

„Fun Facts About Poland” czyli lekcja z bocianem w tle

„Lekcja z bocianem” powstała z desperacji. Jak bowiem inaczej nazwać moje gorączkowe poniedziałkowe poszukiwania pomysłu na wtorkowe lekcje w 1a i 2b? Gorączkowo myślałam o tym, co by tu zrobić z dzieciakami fajnego po trzech tygodniach niewidzenia się (bo rekolekcje, egzaminy gimnazjalne, egzamin ósmoklasisty, ferie wielkanocne, na które nałożył się strajk nauczycieli). Wiadomo, że po dłuższej przerwie trudno się wraca do pracy i uczniom i nauczycielom. Druga zagwostka to jak taką „oderwaną” lekcję powiązać zgrabnie z tym co nadchodzi, czyli kolejnymi dniami wolnymi – 1, 2 i 3 maja? Trzecia desperacka myśl to „jak to zrobić, by się przy tym zbytnio nie narobić?”, ponieważ nie miałam ani czasu ani ochoty na żmudne przygotowania. Moje lenistwo było częściowo uzasadnione faktem, że lekcję tę zrealizuję tylko z dwiema klasami i to nielicznymi, bo część dzieciaków (i ich rodziców) już wyjechała na przyspieszoną majówkę, pozostali zaś myślą tylko o niej, a nie o nauce.

Czytaj dalej

Wishing you …

Mam nadzieję, że polski Mikołaj, Gwiazdor, aniołek (czy kto tam akurat w Waszym domu roznosi prezenty) byli wczoraj dla Was łaskawi. A dziś rano, on Christmas Day, on Christmas Day, angielski Santa/Father Christmas coś tam dorzucił przez komin, no bo, serio!, tak grzeczni językowo jak my to chyba nikt w całym wszechświecie nie był. A w grudniu to już bardzo, bardzo się staraliśmy.

Czytaj dalej

Klasa 3: Round up 5 – Daily routine

Krótki wpis dla tych z Państwa, którzy na pytanie „Co tam na angielskim?” uzyskają być może odpowiedź „Nic”, choć w e-dzienniku „stoi jak byk”, że jutro sprawdzian. Dłużył się ten 5 rozdział i dłużył (robiliśmy go od 4 kwietnia do 18 maja!), bo co i rusz coś „wyskakiwało” – egzaminy gimnazjalne, wycieczki klasowe, majówka, Pierwsza Komunia… A to wszystko, wiadomo, wytrąca dzieci z rytmu: naucz się – poćwicz – użyj – powtórz.

Czytaj dalej

Happy St Patrick’s Day!

Dziś w Bydgoszczy co prawda było bardzo zimno, ale słonecznie, jest więc nadzieja, że wiosna tuż, tuż. Póki co w wielu sercach zazieleniło się za sprawą Dnia Świętego Patryka. Kompletnie o nim zapomniałam i piątkową lekcję dla moich Małych Poliglotów z 1b zaprojektowałam dosłownie w pół godziny w czwartkowy wieczór. Mnie się podobało. Dzieciom chyba też.

Czytaj dalej

Klasa 3: Na bankiecie

Kiedy ostatnio opisywałam co tam u mnie w trzecich klasach się dzieje, mieliśmy końcówkę stycznia. Tymczasem mamy początek marca. Sprawdzian za nami, ferie za nami i połowa czwartego rozdziału też za nami. Słowo daję, czas to mi ostatnio wpada do jakiejś kosmicznej czarnej dziury. I nie wraca.

Czytaj dalej